Rozdział 8
Alisson WSTAWAJ!!!!!!!!-Krzyknęła Anna. -Jeszcze 5 minut-jęknęłam. Moje żebra spotkały się z butem siostry. Skuliłam się z bólu. -Yoh, jest już dawna na nogach. A Ty jeszcze śpisz-syknęła-Masz 10 minut i widz ę Ciebie na dole-wysz ł a z mojego pokoju trzaskaj ą c drzwiami. Z bólem z ż ebrach próbowa ł am wsta ć , ale nie by ł am wstanie. Musia ł am u ż y ć magii wody ż eby uleczy ć bol ą ce miejsce. Gdy przesta ł o bole ć szybko pobieg ł am do ł azienki ż eby si ę umy ć , pó ź niej zbieg ł am na dó ł ubrana w czerwon ą sukienk ę . -Jestem!-krzykn ęł am. -I minut ę spó ź niona-krzykn ęł a Anna-Przebiegniesz za to 50 kó ł ek do oko ł a miasta. Nie mog ł am nic zrobi ć tylko kiwn ąć g ł ow ą i zje ść szybko ś niadanie. Zmieni ł am swoj ą sukienk ę na strój sportowy i ju ż mia ł am wychodzi ć z domu gdy us ł ysza ł am g ł os swojej siostry: -Alisson. Odwróci ł am si ę ...