Rozdział 16
Afrodyta patrzyła się na mnie zszokowaną wzrokiem. -Stęskniłam się za Tobą, moja droga-uśmiechnęłam się niewinnie-Może rzeczywiście to było błędem zabijąc Ciebie tam wtedy. Byłabyś świetną prawą ręką. -Nie przyłącze się do Ciebie, wiedźmo-syknęła wściekła Felo. Dziewczyna zaczęła mnie atakować magią ognia. Każdy jej atak blokowałam bądź unikałam z łatwością. -Uważaj, bo się zmęczysz-zauważyłam wrednie. Blondynka teraz naprawdę się wściekła. W jej ręku pojawił się miecz. Zaśmiałam się wrednie -I tym chcesz mnie pokonać?!-zakpiłam z niej- Nie masz szans. Afrodyta jednak się nie poddawała i mnie zaatakowała, a ja się tylko broniłam swoim mieczem, który też pojawił się w mojej dłoni. Bidulka zaczęła się męczyć. I tak byłam dla niej dobra, że szybko pozbawiłam ją broni, a kopniakiem posłałam ją na ścianę. -Szkoda, że tak musi się to skończyć, Afrodyto-zasmuciłam się. -Nie tylko ja chce Ciebie powstrzymać-syknęła wściekle. Widziałam, że dziewczyna nawet nie miała ...
Komentarze
Prześlij komentarz