Posty

Pamiętnik Alisson

Dzie ń 05.09.515 rok, po zmroku Pierwszy dzień w szkole już minął. Lecz po nim było jeszcze ciekawiej: Wróciłam  "do domu". -Księżniczko?-usłyszałam. Nienawidzę jak tak do mnie mówią. Jeszcze do tego się nie przyzwyczaiłam. -Słucham?-spytałam. Przede mną  stała brązowowłosa dziewczyna miej więcej w moim wieku. Była moją pierwszą i jedyną służącą. -Królewska para chcą żeby K siężniczką   przygotowała do uroczystości, która odpędzie się dzisiaj  wieczorem-powiedziała nie  pewnie  Elise, bo tak miała na imię. -Do wieczora mamy sporo czasu-uśmiechnęłam się-Idę się przejść. -To  niech  K siężniczka   weźmie  ze sobą chociaż straż-powiedziała zmartwiona dziewczyna. -Przygotuj tą czerwoną suknie a  później  odpocznij-powiedziałam z uśmiechem-Nie martw się o mnie, umiem się bronić. No to do zobaczenia później-przytuliłam ją i wyszłam z zamku. Szłam głównymi ulicami. Ludzie kłaniali się gdy mnie zobaczyli. ...

Rozdział 11

Ogłoszenia parafialne: 1)Znalazłam dwie nowe pisarki,  które moim zdaniem piszą świetnie i potrzebują motywacji. Oto i one... Katerina Redbird: http://hao-i-yoh-w-piekle.blogspot.com/   i     EleCat: http://sk-yami-adventure.blogspot.com/. 2) Dedykuje ten rozdział mojej najlepszej i zwariowanej przyjaciółce Patrycji i    Miyu-chan,  Majo Kurocho,  Anna-medium, Mayumi Hanada, Arebella, OharuMitsu, Wiktoria Asakura, EleCat, Katerina Redbird . 3) Zapomniałam.  4) Życzę miłego czytania :). ................................................................................. Otworzyłam oczy. Zobaczyłam tylko biały sufit. Wszystko mnie  bolało. Jednie co pamiętam to tylko pocałunek Lucasa. -Alisson, obudziłaś się-usłyszałam Afrodytę. Chciałam wstać ale nie mogłam. -Leż spokojnie-skarciłam mnie przyjaciółka i  podeszła do mnie-Ledwo Ciebie uratowaliśmy. -A ja ledwo co żyję-uśmiechnęłam się słabo-Co się stało ki...

Rozdział 10

Obraz
Obudził mnie krzyk przyjaciółki. Zerwałam się z  łóżka i podbiegłam do niej. Pstryknęłam palcami  żeby zapalić światło. O cholera!-krzyknęłam w myślach. Afrodyta bardzo rzadko miała wizję, a jeśli już się  jej objawiały to z jej oczu ciekła krew. -Afi, jestem tutaj z Tobą-złapałam ją za rękę. -Nie!!-krzyknęła-Tylko nie Daniela!! Sięgnęłam po jej komórkę i zadzwoniłam do jej chłopaka. -Co się stało, kochanie-odebrał już po pierwszym sygnale, lecz po jego głosie było słychać że głęboko spał. -Tu Alisson. Afrodyta ma wizję-powiedziałam-Przyjdź tutaj. Już po dwóch sekundach pojawił się w moim pokoju. Od razu wziął ode mnie z moich objęć blondynkę. -NIE!!!!!!-krzyknęła ognista-Daniel NIE  ŻYJE!!!!!!!!!! I wybuchła płaczem. Czarnowłosy przytulił swoją ukochaną i wycierał chusteczką oczy z krwi. Lecz ja poddenerwowana chodził...