Powieść z Cyklu "Życia Alisson"cz.2

Ogłoszenia parafialne:
1. Oto Twoja miniaturka Anno-medium.
2.Dziękuje za wsparcie Karasu Kage
3. Pozdrawiam moją nową czytelniczkę Naveda chan  a oto jej blog: http://przeznaczenie-szamana.blogspot.com/
4. Miłego czytania

Dzień 09.10.515 rok, w  uwięzionej  wierzy,  wieczór
Znalazłam się w uwięzionej wierzy nie bez powodu:
Gdy się ocuciłam znalazłam  się  tej cholernej wierzy. Nie wiem gdzie jestem, co się dziej z Zeke'iem. Bardzo się o niego boje. Zapada noc a mi jest co raz   bardziej zimno. Na dodatek  ta  wieża  ma coś  w sobie że nie mogę używać magii a po za tym nie ma drzwi. Nie wiem jak się tutaj dostałam!! Zeke URATUJ MNIE!!!!!!



Dzisiaj minął miesiąc odkąd poznałam Zeke'a i Afrodytę. Dziewczyna stała się moją najlepszą przyjaciółką i poznałam też jej przyjaciół, Daniela Sahai, Sebastiana Kasarui i jego brata bliźniaka Kamila. To byli niezwykli ludzie. Nie słodzili mi  i nie potakiwali za każdym razem kiedy coś im mówiłam.  Kiedy zawsze był jakiś dzień wolny to trenowałam szermierkę  pod okiem Zeke'a. Tak było  dzisiaj rano. Blokowałam każdy jego atak.
-Alisson zacznij w końcu mnie atakować, bo się nudzę-uśmiechnął się łobuziarsko.
Mocno zdenerwowana, obróciłam miecz o 360 stopni i zaatakowałam go. Lecz coś zrobiłam źle. Bo szybko odparł atak i zaatakował mnie tak że po za wtórny upadłam na ziemie.
-Ja się nigdy  tego nie nauczę-jęknęłam zmęczona.
-Nie  marudź i wstawaj-chłopak  podał  mi swoją  rękę.
Spojrzałam na tą rękę  z nieufnością. Ostatnio jak ją  przyjęłam to Zeke powalił mnie  znów na ziemię i zaczął się ze mnie śmiać. Wtedy wstałam wściekła i zaatakowałam go lecz znów mi się go nie udało pokonać  bo znów wylądowałam na ziemi.
-Coś się stało??-spytał zmartwiony-To przyjmiesz ją czy nie??
-Nie-powiedziałam  stanowczo-Ostatnio jak ja przyjęłam to znów wylądowałam na ziemi. Nie podziękuje.
I wstałam.
-Na dzisiaj to koniec-uśmiechnął się do mnie -Chodźmy  się  przejść.
Kiwnęłam  głową. Poszliśmy w stronę lasu. Znaleźliśmy się na przepięknej polanie.
-Alisson zróbmy tak-powiedział poważnie-Ja Ci powiem moją tajemnicę a Ty powiesz swoją dobrze???
-Dobrze.
Obrócił się w moja  stronę. Dzieliło na jakieś 30 centymetry.
-Ja..Tak naprawdę mam na imię  Asaha Douji-powiedział  niepewnie-Proszę Cie nie bój się mnie.
-Wiem kim jesteś-powiedziałam powoli-Ale za nim coś powiesz to chcę Ciebie zaprowadzić do pewnego  miejsca, to jet nie daleko. Wtedy zrozumiesz skąd o Tobie wiem.
Kiwnął  głową. Szyłam przed siebie. Ostatnimi dniami opowiadałam babci o Zeke'u. To od niej wiem kim on jest naprawdę . Oczywiście ostrzegała mnie przed nim. A ja jej tłumaczyłam że się zmienił. Wczoraj u niej byłam i powiedziałam mojej babci  że dzisiaj go przyprowadzę żeby sobie porozmawiali. Zgodziła  się, ale pod jednym warunkiem której mnie nie  miało być  przy tej rozmowie. Wyszliśmy z lasku na druga polankę . Na niej  była mała chatka.
-Widzisz ten domek?-zapytałam.
-Tak.
-Przez cały ten czas tutaj mieszkałam-powiedziałam-Mieszkałam z babcią i dwiema młodszymi siostrami, które na dodatek są  bliźniaczkami. Król i Królowa, czyli moi rodzice wyrzekli się nas  a na dodatek zrzucili moją babcie  z tronu i to właśnie moja tajemnica i oto cała ja.
Spojrzał na mnie z niedowierzaniem. 
-Jak długo o mnie wiesz??-spytał.
-Jakiś miesiąc-powiedziałam.
-Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaallllllllllllllllllllllllllllliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiissssssssssssssssssssssssssssssssoooooooooooooooooooooooonnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnn-usłyszałam  głosiki moich  siostrzyczek.
Przybiegły do mnie i przytuliły mnie.
-Zeke, oto moje siostrzyczki Aurora i Aurea-przedstawiłam je.
-Dzień dobry Panu-powiedziały.
-Dzień dobry-uśmiechnął się chłopak.
-Ali, babcia już czeka-powiedziały jednocześnie.
-Dobrze-uśmiechnęłam się do nich-Powiedzcie babci że zaraz przyjdę.
-Dowiedzenia, Panu-i pobiegły do domku.
-Urocze masz siostry-uśmiechnął  się Zeke.
-Zeke-powiedziałam  poważnie-Moja babcia chce z Tobą porozmawiać. Najgorsze jest to ze a nie mogę uczestniczyć w tej rozmowie. Nie wiem o czym będzie rozmawiać.
-Nie martw się. Nic mi nie będzie -przytulił mnie-Idziemy?
-Ty nawet  nie wiesz jak jest moja babcia-powiedziałam z lekkim lękiem-I tak idziemy.
 Udaliśmy się do chatki. Zeke zapukał do drzwi a w nich pojawiła się moja babcia.
-Dobrze że jesteście-powiedziała-Zeke  chciałabym z Tobą porozmawiać dla osobności.
-Dobrze-powiedział i wszedł do  chatki.
 A ja musiałam zostać na dworze i pilnować moich sióstr. One robiły wianki a ja chodziłam w kółko  zdenerwowana nie wiedząc co ze sobą począć.
-Zależy Ci  na nim-powiedziała jedna z bliźniaczek.
-Troszeczkę-czułam jak się  czerwienie.
Bliźniczki wstały i zaczęły skakać.
-Alisson  jest  zakochana w Zeke'u-i tak w kółko.
-Dziewczyny uspokójcie  się-powiedzeniem  załamana.
-No dobrze-uśmiechnęły się.
-Alisson-usłyszałam za mimo plecami głos Asakury.
Odwróciłam się w jego stronę.
-Tak?
-Musimy coś załatwić-powiedział poważnie-I to natychmiast.
-Jasne.
Zaprowadził mnie do wcześniejszej  polanki. Lecz na  samym środku tej polany  stała  rzeźba anioła, który trzymał  małą miskę.
-Przecież tego wcześniej nie było-powiedziałam  zdziwiona.
-Pojawia się tylko wtedy , gdy jedna z osób chce sprawdzić z kim  jest wiązana-odpowiedział mi.
-Myślisz że  jesteśmy ze sobą  związani??
-Tak-uśmiechnął się-Ale warto to sprawdzić. Oczywiście jeśli się na to zgodzisz.
-Zgadzam się-odpowiedziałam  bez zastanowienia.
Chłopak wziął mnie za rękę i zaprowadził nas pod tą rzeźbę.
-Wiesz co robić??-zapytał.
Przytaknęłam. Asakura wyczarował dwa sztylety i jeden mi  podał. Zrobiłam szybki ruch ręką i przecięłam  siebie lewą  dłoń. Krew  zaczęła  lecieć do tej glinianej miski. Chłopak zrobił dokładnie to co ja. Nasza  połączona  krew ma zmienić kolor na niebieski jeśli tak się nie zdarzył t o oznacza że nie jesteśmy za sobą związani. Czekaliśmy chwilkę a ta krew zmieniła  kolor na niebieski. Chłopak obrócił mnie w swoją stronę i zaczął namiętnie całować. Nie wiedziałam jak długo się tak całowaliśmy ale mnie to nie obchodziło. Nagle  usłyszeliśmy  bicie dzwonów. Odsunęliśmy się od siebie.
-Musisz już iść-powiedział smutno Zeke.
Kiwnęłam głową. Odprowadził mnie  aż pod mój pokój. Spojrzał czy nas ktoś nie obserwuje i  szybko mnie pocałował a później zniknął. Weszłam do swojego pokoju i usiadałam na swoim łóżku nie wiedząc co o tym wszystkim myśleć. Nagle  ktoś zapukał.
-Proszę-powiedziałam.
Do pokoju weszła moja służąca.
-Królewska para chcą żebyś poszła Księżniczko do Sali Tronowej-powiedziała.
-Dobrze już idę-i poszłam za Elise.
Udałam się na wyznaczone miejsce.
-Alisson, dobrze że jesteś-uśmiechnął się do mnie Król-Mam Ci do przekazania  dobrą  nowinę, ale to Lucas  Ci powie.
Nigdzie  tego chłopaka nie widziałam.
-Alisson-usłyszałam  jego głos za moimi plecami.
Odwróciłam się w jego stronę.
-Tak?
-Jesteśmy ze sobą zaręczeni-uśmiechnął się do mnie-Cieszysz się , prawda??
-Jak to??-jęknęłam.
-Zapomnieliśmy Ci  wczoraj powiedzieć-uśmiechnęła się moja matka-Po za tym też nie było  Księcia Lucasa.
Spojrzałam pierw na swoich rodziców a później na Lucasa.
-NIE!!-krzyknęłam i wybiegłam z pałacu.
Zeke!!-krzyknęłam w myślach   zrozpaczona.
Biegłam co sił w nogach. Nie obchodziło mnie nic chciałam uciec z tego miejsca. Nagle poczułam jak ktoś łapie mnie za rękę i przyciąga do siebie. Chciałam się wyrwać lecz usłyszałam:
-To ja głuptasie .
-Zeke-spojrzałam na niego i nagle się rozpłakałam.
Poczułam jak chłopak  jeszcze mocniej przytula do siebie i głaszcze po  plecach. Gdy się już uspokoiłam to  opowiedziałam  mu wszytko co mnie  spotkało  w zamku.
-Jesteś moja-powiedział wściekły i mnie pocałował.
-Brać go. Porwał moją narzeczoną-usłyszałam głos Księcia Lucasa.
Spojrzałam  na Księcia z przerażeniem. Nagle zobaczyłam że jestem na znajomej polance.
-Tutaj jesteśmy  bezpieczni-powiedział Zeke.
-Boje się-przytuliłam  się do chłopaka.
-Nie ma czego-Asakura próbował mnie uspokoić.
-Czyżby??-usłyszałam Lucasa.
-Jak to możliwe że nas znalazłeś-powiedział  wściekły szaman.
-Umiem wyczuć potężną magię na odległość-powiedział blondyn-Jak chcesz to możemy ze sobą walczyć-i wyciągnął miecz.
-Dobra-chłopak   już  miał miecz w  ręce, pocałował mnie i  kawałek odsunął  się   ode mnie.
Nagle poczułam  jak coś łapie mnie za ręce i krępuje  je z  tyłu na  dodatek to coś uderzyło mnie w głowę za nim mogłam krzyknąć. 
Gdy się ocuciłam znalazłam  się  tej cholernej wierzy. Nie wiem gdzie jestem, co się dziej z Zeke'iem. Bardzo się o niego boje. Zapada noc a mi jest co raz   bardziej zimno. Na dodatek  ta  wieża  ma coś  w sobie że nie mogę używać magii a po za tym nie ma drzwi. Nie wiem jak się tutaj dostałam!! Zeke URATUJ MNIE!!!!!! 

Komentarze

  1. Ohayo :)
    Mega rozdział! Sorry miniaturka! Mam nadzieję, że będzie kontynuacja :)
    Jak mogłaś tak zakończyć! Co z Alisson! Wstrętny Lucas! Nie wie, że nie bije się kobiet! Baka!
    U ciebie Hao (w miniaturkach) jest taki mega kochany i uroczy, dlaczego w teraźniejszości twojego opowiadania nie może taki być? Przecież taka miłość nie mogła po prostu przestać istnieć...
    Pisz dalej! Za wszelką cenę! Życzę Ci wesołych świąt!
    Pozdrawiam i życzę weny
    Anna-medium

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucas nie bije kobiet, po prostu coś zaatakowało Alisson od tyłu. Tego nie powiem że przestała istnieć po prostu ucichła.

      Usuń
  2. Po pierwsze sorki że tak późno komentuje. Przeczytałam miniaturkę wcześniej, ale na początku nie miałam pomysłu, a potem to przez święta tak zleciało. No mniejsza o to. Rozdział świetny! Mam nadzieję że będą kolejne części. ;) I Lukas to mnie znowu wnerwia. >.< Czemu on musi być... taki. Nie lubię go. I mam nadzieję że wyciągną Alisson z tej wieżey! Pozdrwiam i niecierpliwie czekam na next! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadziej !!! Lucas wszystkich tutaj wnerwia!!!!
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. No to jest ciekawie i to baaardzo. Ja ciebie tez pozdrawiam. Mysle ze nasz Zeke wyciagnie Alisson z wiezy, powiedz ze wyciagnie. Fajnie to wymyslilas, mam nadzieje ze beda kolejne czesci. Pozdrawiam, sle wene i zycze zdrowia w naszych czterech porach roku ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 16

Rozdział urodzinowy dla Anny-Medium

Miniaturka Aisuaro x Hao x Loki