Posty

Rozdział 2

Znajdowaliśmy się w przedpokoju. Z jakiegoś pokoju wypadła Anna. -Alisson-krzyknęła i przytuliła mnie. -Co się dzieje?-spytałam. -Yoh umiera-jęknęła Anna. -Zaprowadź mnie do niego. Poszliśmy do pokoju gdzie leżał Yoh. -Zostawcie mnie samą-powiedziałam. Wyszli i zamknęli drzwi. Kto ś  na Yoh rzuci ł  kl ą tw ę   ś mierci. B ę dzie trudno ale spróbuje. Kl ą twa  ś mierci wygl ą da jak u maga ale ma kolor czarny i jest na r ę kach. Musz ę  u ż y ć  magi  wody żeby go uleczyć. Widziałam że szaman oddycha więc jest jeszcze szansa. Położyłam dłonie na czoło chorego i przywołałam magię wody. Trochę to potrwa zanim klątwa całkowicie ustąpi. Gdy całkowicie zniknęła, wstałam i  usiadłam na skraj łóżka ciężko dysząc. Patrzyłam się w okno i nasłuchiwałam  jak Yoh oddycha. -Alisson-usłyszałam słaby głos Yoh. -Spokojnie...

Rozdział 1

Obudziłam się gwałtownie. -Alisson, krzyknęłaś przez sen. Nic Ci nie jest?-spytała moja przyjaciółka. -Już dobrze Afrodyto. To tylko sen-powiedziała. -Znów z wcześniejszych wcieleń? -Tak, znów. To już mnie męczy! -Alisson, pośpiesz się bo spóźnimy się na lekcje. Zebrałam się szybko. Obie pobiegłyśmy do sali. Na szczęście nie spóźnione. -Dzień dobry. Dzisiaj na lekcji będziemy tworzyć formy z żywiołów-powiedziała pani profesor Kaszmira. W ostatnim wcieleniu musiałam walczyć na śmierć i życie z panią profesor, bo stwierdziła że ja nie kontroluje swojej mocy. Wszystkiego to co się nauczyłam, zawdzięczam mojej babci a chodzę do szkoły magów to tylko powtórka( MUSZĘ, PONIEWAŻ ONA JEST OBOWIĄZKOWA). -Alisson, może pokazałabyś  o co mi chodzi-powiedziała pani profesor. Twierdząc że mam już za sobą dwa wcielenia to już będzie gorzej. Moja nauczycielka twierdzi że bardzo łatwo mnie zabić. Chociaż jest to trudne. Trzeba znaleźć przedmiot w którym, po śmierci maga kumuluje...

Prolog

Zeke został  pokonany. Lecz on to przewidział. Skłócił nas magów między szamanami. My czarodzieje  pomagaliśmy im i ludziom żyć w spokoju. Zeke jest jednym z nas. Zanim zdobył gwiazdę jedności to był magiem niesamowicie zdolnym i też był szamanem. A zaczęło się tak: Byłam na polanie z moimi młodszymi siostrami bliźniaczkami. Ja leżałam na miękkiej trawie a dziewczynki robiły wianki. Byłam biedna. Moi rodzice, czyli król i królowa mieli ważniejsze obowiązki niż własne dzieci. Maja babcia się nami zaopiekowała. Uratowała mi życie. Jest ona magiem wody a ja magiem ognia. - Alisson ty znów błądzisz w myślach-powiedziała jedna z bliźniaczek. -Pora wracać, robi się ciemno-wzięłam bliźniaczki i poszłam do naszej chatki. Weszliśmy do chatki a tu Królewska Straż. -Babciu!-cała nasza trójka krzyknęła.  -Spokojnie-powiedziała babcia-Wejdźcie do pokoju. Zrobiłyśmy co nam kazała. Gdy weszliśm...

Początek blogowania

Oto moje kochane opowiadanka... Zapraszam do czytania.