Rozdział 3
Noc by ł a bezchmurna, wida ć by ł o mnóstwo gwiazd i ksi ęż yc w pe ł ni, lecz by ł o troch ę wietrznie. Poszli ś my do ma ł ego mostku. Ja oparłam się o belkę a Yoh zrobił to samo. -Co ty tak zamilkłaś, Alisson?-spytał Yoh. -Dzisiaj dużo przeżyłam, to wszystko-uśmiechnęłam się. -Kiepsko kłamiesz-stwierdził. -Nieprawda. -Wracasz jutro do szkoły?-spytał. -Nie, Yoh zostaje tutaj. -Zostałaś wyrzucona!?-spytał zaszokowany Yoh. -Uwierz mi, by chcieli mnie wyrzucić, ale nie mogą-uśmiechnęłam się-Można powiedzieć że zrobiłam sobie wakacje na żądanie. -Dlaczego! -Jedni chcą żebym została zabita za to co działo się 500 lat temu, inni zaś chcą żebym dołączyła do nich i walczyła po ich stronie. Jedynym, miejscem w którym mogą mnie znaleźć to właśnie szkoły, więc postanowiłam uciec. -A co działo się 500 lat temu??-spytał zaciekawiony Yoh. -Za bardzo jesteś ...